Blog

12.11.2021

Zawody

Dawno nie startowałam w zawodach, jak się okazało było to 3 lata temu, na tychże zawodach skręciłam i to dość poważnie kostkę. Powrót do treningów nie należał do łatwych, dużo pracy, mało czasu na własne wspinanie. Jednak miłość do baldów wygrała nad obawą przed ewentualną kontuzją. Obawy trzymały mnie długo, hamowały przed odważnymi ruchami, kończeniem balda, strach przed nieoczekiwanym (niekontrolowanym) odpadnięciem wygrywał. Robiłam tylko te ruchy których byłam pewna a jak wiadomo to droga do ogromnej frustracji, chciałbym ale się boję… W końcu przyszedł czas na swój trening  (raczej wspinanie bo trudno było to nazwać treningiem) udało się wygospodarować raz w tygodniu żeby się trochę poruszać, wiem nie za dużo, ale zawsze coś. Apetyt rósł w miarę jedzenia (wspinania 😉 Wiedziałam też, że jak nie zacznę „czegoś” robić z moimi lękami to nie ruszę z miejsca, jak mówią mądre osoby, bez zmian nie ma zmian. Ważnym elementem zmiany mojego podejścia do odpadania i leków z tym związanych było zaakceptowanie, że to brak umiejętności odpadania jest powodem nie podejmowania odważnych ruchów a dopiero później jest lęk przed kontuzją. Wymówki dotąd stosowane straciły na ważności i od teorii odpadania trzeba było przejść do praktyki. W między czasie pracowałam nad stabilizacją ale[...]
Dawno nie startowałam w zawodach, jak się okazało było to 3 lata temu, na tychże zawodach skręciłam i to[...]
12.11.2021 Czytaj Dalej
15.08.2021

Patentowanie… Można to lubić albo nienawidzić albo jedno i drugie naraz.

Patentowanie… Można to lubić albo nienawidzić albo jedno i drugie naraz. Przedstawiam Wam historie pewnego jednodniowego wyjazdu. Wyjazd na jeden dzień w skały ze Szczecina to zawsze szalony pomysł, 10 godzin jazdy autem i  4 godziny wspinania, wcześnie się wstaję późno wraca ale czego się nie robi żeby podtykać  skałę  a ma się mało czasu. Decyzja o wyjeździe na jeden dzień podjęta, spakowana  i gotowa do drogi, trochę nie wyspana ale to nic, przecież jedziemy w skały dobrze się bawić 😀 Tym razem wybrany jeden projekt któremu  chce poświęcić czas. Bald JOGA 7B, od zawsze mi się podobał , kilka osób polecało, mówili bald dla Ciebie, zrobisz. W związku z tym (niestety ) jechałam już z jakimiś nastawieniem i oczekiwaniami ( to nigdy dobrze się nie kończy). Po 5 godzinach jazdy, docieramy na miejsce, pełna  podekscytowania podchodzę pod skały. Trudno mi się skupić  na rozgrzewce, zarówno ogólnej jak i wspinaczkowej. Kilka łatwiejszych baldów (dosłownie 2 ;), wstawka coś trudniejszego i myśli pt.: szkoda marnować skóry. No dobra, może już pójdę  na tego balda i się wstawię. Bez porządnej rozgrzewki, rozkojarzona z ogromną ilością myśli w głowie, oczekiwaniami, presją (głównie z własnej strony) podchodzę pod tego balda.  Jak już się pewnie[...]
Patentowanie… Można to lubić albo nienawidzić albo jedno i drugie naraz. Przedstawiam Wam historie pewnego jednodniowego wyjazdu. Wyjazd na jeden[...]
15.08.2021 Czytaj Dalej
28.03.2021

Świadomość ciała a lęk i rozwój.

Trenujesz siłę, wytrzymałość, moc, technikę a dlaczego by nie trenować świadomości ciała? I co ma wspólnego świadomość ciała z lękiem i rozwojem ? Na początek jeszcze kilka słów wstępu. Obserwując środowisko wspinaczy można zauważyć w uproszczeniu dwie grupy ludzi: tych którzy się boją i są ostrożni i tych co uwielbiają adrenalinę i wyzwania. W skrócie możemy ich nazwać OSTROŻNI i ODWAŻNI. Czym się charakteryzują? Ostrożni, często mają większy lub mniejszy lęk wysokości lub przestrzeni, lubią mieć wszystko pod kontrolą, ściskają za mocno chwyty, lubią góry, przyrodę, nigdy nie wspinają się na maksa, wybierają łatwe drogi, wolą wziąć blok niż zaryzykować, dla zasady nie odpadają, nie lubią rywalizować. Odważni, wysokość lub przestrzeń nie robi na nich wrażenia, lubią wyzwania i trudne drogi, odpadnięcia nie są dla nich problemem, lubią ciężkie wymagające treningi,  chętnie rywalizują. Co praca nad świadomością ciała da poszczególnym grupą? Zanim odpowiem na to pytanie, przedstawię w jaki sposób może się przejawiać świadomość ciała: wspinając się, robiąc rozgrzewkę, ćwicząc, wiesz gdzie jest twój środek ciężkości, czy masz aktywne pośladki i brzuch, wiesz jak aktywować łopatkę i gdzie jest mięsień poprzeczny brzucha, twoja postawa ciała w ciągu dnia jest prawidłowa lub do niej dążysz (wiesz jaka ma być prawidłowa), wiesz[...]
Trenujesz siłę, wytrzymałość, moc, technikę a dlaczego by nie trenować świadomości ciała? I co ma wspólnego świadomość ciała z lękiem[...]
28.03.2021 Czytaj Dalej
23.03.2021

Wnioski

Wnioski wyciągnięte z poprzedniego wyjazdu. Teraz super się sprawdziły. Niby oczywiste oczywistości ale nie zaszkodzi powtórzyć. Sprawdzone na własnej skórze. ➡️ Restuj przed kolejnymi wstawkami. ➡️ Pij wodę i zjedz pożywne jedzenie. ➡️ Zrób samego cruxa, a dopiero później całość (nawet jak jesteś bardzo blisko zrobienia całego balda). ➡️ W pierwszej wstawce poszło Ci bardzo dobrze, w kolejnej SAMO się nie zrobi, musisz tak samo dobrze się skupić i czuć ciało. ➡️ DUPA, BRZUCH, PLECY, bez tego ani rusz. Nowość⬇️ #pinkpower Działa- jest energia, jest moc 😁 Kto by pomyślał, że będę mieć różową bluzę, ale jeszcze dziwniejsze jest to, że wyznawca czarnego @wizykowski ma różowe spodnie  Link do zamówienia ciuchów mocy KLIK  [...]
Wnioski wyciągnięte z poprzedniego wyjazdu. Teraz super się sprawdziły. Niby oczywiste oczywistości ale nie zaszkodzi powtórzyć. Sprawdzone na własnej skórze.[...]
23.03.2021 Czytaj Dalej
23.03.2021

Jakie 5 słów najlepiej określają Twoje podejście do wspinania?

Jakie 5 słów najlepiej określają Twoje podejście do wspinania? CYFRA, SPORTOWIEC, AKTYWNOŚĆ, REKREACJA, PRZYJEMNOŚĆ, RADOŚĆ ROZWÓJ, ADRENALINA, RYZYKO, LĘK, EKSCYTACJA, CEL, MOTYWACJA, RUCH, PRACA NAD SOBĄ, ZNAJOMI, SATYSFAKCJA, WYJAZDY, PRZYRODA, WRAŻLIWOŚĆ, SIŁA, REDUKCJA STRESU, PSYCHE, SKAŁY, PRESJA, ZADOWOLENIE, NATURA, RELAKS, TRENING, ŚCIANA WSPINACZKOWA, DROGA, TRUDNOŚĆ, RYWALIZACJA, METAFIZYKA, WYSIŁEK, … Wybranie słów, które opisują Twoje podejście do wspinania pomoże Ci obrać cel wspinaczkowy i drogę do niego prowadzącą. [...]
Jakie 5 słów najlepiej określają Twoje podejście do wspinania? CYFRA, SPORTOWIEC, AKTYWNOŚĆ, REKREACJA, PRZYJEMNOŚĆ, RADOŚĆ ROZWÓJ, ADRENALINA, RYZYKO, LĘK,[...]
23.03.2021 Czytaj Dalej
11.03.2021

Rozgrzewka przed treningiem wspinaczkowym cz. 1

Rozgrzewka przed treningiem wspinaczkowym cz. 1 Bazowy model i kolejność ćwiczeń Po co się rozgrzewać? Jak się rozgrzewać? W jakiej kolejności wykonywać ćwiczenia? To stale powtarzające się pytania, które trapią osoby uprawiające sport. Pomimo wciąż rosnącej świadomości jak ważny jest to element całej układanki, cały czas zauważam albo błahe podejście do tematu albo wykonywanie rozgrzewki w sposób chaotyczny i nieuporządkowany. Należy pamiętać, że rozgrzewka ma na celu zarówno przygotowanie mentalne do treningu, jak i oczywiście przygotowanie aparatu ruchu do treningu. Ciało po prawidłowej rozgrzewce jest w stanie generować więcej siły, w większych zakresach ruchu oraz przede wszystkim z mniejszym ryzykiem urazu lub przeciążenia. Zwiększony czas reakcji, ulepszenie reakcji metabolicznych czy poprawa przewodzenia impulsów nerwowych (co bezpośrednio łączy się ze zwiększoną zdolnością do generowania siły czy mocy), to tylko kilka benefitów jakie niesie za sobą prawidłowa rozgrzewka. Jednym z najprostszych do zapamiętania i zarazem skutecznym protokołem, (jeśli mowa o modelu mechanicznym pracy z ciałem człowieka) jest protokół R.A.M.P. Akronim ten można rozwinąć następująco: R -”rise” (podniesienie temperatury ciała) A -“activate” (aktywacje grup mięśniowych, które będą “używane” w treningu) M -”mobilise” (mobilizacje stawowe) P -”potentiate ( potencjacja, pobudzenie układu nerwowego) Opracowań i przykładów pojedynczych ćwiczeń do tego modelu jest masa, dlatego[...]
Rozgrzewka przed treningiem wspinaczkowym cz. 1 Bazowy model i kolejność ćwiczeń Po co się rozgrzewać? Jak się rozgrzewać? W[...]
11.03.2021 Czytaj Dalej
11.03.2021

Jak osiągać cele?

Każdy z nas w swoim życiu wyznaczył i zrealizował co najmniej jeden, konkretny cel. Jednocześnie wiele celów, które sobie wyznaczyliśmy zakończyło się fiaskiem lub też spaliło na panewce. Ale czy ktoś zastanowił się, dlaczego tak się stało? W jednej, jak i w drugiej sytuacji – o sukcesie lub porażce mogło decydować wiele czynników, nawet my sami. Jest jeszcze trzecia opcja – niektórzy w ogólne nie wyznaczają sobie celów – żyją z dnia na dzień, bez większego celu. Czekają nie wiadomo na co, jak poczwarki w kokonie, z którego nigdy nie wyjdzie motyl. Wszystko wokół nas się rozwija, rośnie dążąc do szeroko rozumianego szczęścia. Wiele mądrych książek w różnoraki sposób pokazuje, że człowiek może czuć się naprawdę szczęśliwy, gdy się rozwija i robi postępy. Gdy krok po kroku, jak linoskoczek, zbliża się do czegoś, co jest dla niego ważne i istotne, da mu satysfakcję, spełnienie, radość, rozwija go. Precyzyjnie określone cele pozwalają na uwolnienie potencjału i satysfakcję z odkrywania własnego sukcesu, na wielu jego poziomach. No okej – ktoś jednak zapyta, ale jak to zrobić? Już mówię. Na początek coś prostego, coś, co każdy student zarządzania i pracownik tzw. korpo poznaje na szkoleniach, czyli model SMART. Jednakże, aby nie zanudzać[...]
Każdy z nas w swoim życiu wyznaczył i zrealizował co najmniej jeden, konkretny cel. Jednocześnie wiele celów, które sobie[...]
11.03.2021 Czytaj Dalej